autohipnoza.pl

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

AntyHipnoza

Email Drukuj PDF

Adam BytofCzy wiesz, że w codziennym życiu wielokrotnie inni ludzie wprowadzają Cię w stan hipnozy? Doskonale robią to specjaliści od reklamy, mediów, kształtowania opinii publicznej. Skupiają Twoją uwagę i w umiejętny sposób wpływają na Twoje emocje, zasiewając w Twojej podświadomości różnego rodzaju przekonania, pragnienia i myśli. Najczęściej ich celem jest zmotywowanie Cię do działania: kupienia jakiegoś produktu, myślenia o otaczającej Cię rzeczywistości w określony sposób. Nakłonienie Cię do poparcia jakiejś opcji politycznej lub partii, zaszczepienie w Twojej podświadomości różnego rodzaju lęków, ponieważ ludźmi, którzy się boją najłatwiej kierować. Robią to także nasi rodzice, wychowawcy, zwierzchnicy, hierarchia religijna, całe społeczeństwo. Czasami hipnoza ta jest korzystna, daje nam wewnętrzna siłę, czasami jednak zasiewa lęk i działa bardzo destrukcyjnie. Człowiek w stanie hipnozy bardzo często nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest zahipnotyzowany. Pamiętajmy o tym, że hipnoza nie zawsze musi mieć formalny charakter. Od lat mówi się o hipnozie ukrytej, hipnozie konwersacyjnej, której wybitnym przedstawicielem w psychoterapii był Milton H. Erickson. Potrafił on w czasie rozmowy z klientem, zupełnie niepostrzeżenie wprowadzić go w głęboką hipnozę i wpływać na jego podświadomość poprzez odpowiedni język transu, używanie metafor, osobistych słów mocy oraz komunikację niewerbalną, uzyskując doskonałe rezultaty terapeutyczne w przypadkach, które dla innych terapeutów były beznadziejne. Przysyłali oni swoich pacjentów do Ericksona, gdy sami byli już zupełnie bezsilni.

W latach siedemdziesiątych dwaj badacze Richard Bandler i John Grinder, zanalizowali niezwykle dokładnie sposób komunikowania się Ericksona z pacjentami i stworzyli model hipnozy konwersacyjnej, odkryli strukturę języka i komunikacji niewerbalnej, która umożliwia wpływanie na podświadomość w sposób niezauważalny. Narodziła się wiedza o ukrytej hipnozie, z której początkowo korzystali tylko terapeuci, ale później także sprzedawcy, handlowcy, specjaliści od reklamy, copywriterzy, a nawet uwodziciele! Wiedza ta bowiem może być użyta w etycznych celach, ale może być także użyta przeciwko drugiemu człowiekowi po to, by go wykorzystać finansowo lub seksualnie, sprzedać mu coś czegoś czego tak naprawdę nie chce i nie potrzebuje lub uwieść go, z zamiarem porzucenia. Hipnoza jest bowiem jak nóż, którym możesz ukroić kromkę chleba, by kogoś nakarmić, ale możesz także użyć go, by zrobić komuś krzywdę. Oczywiście od czasów Bandlera i Grindera, wiedza o funkcjonowaniu podświadomości i hipnozie konwersacyjnej była rozwijana  przez kolejne pokolenia badaczy i dziś stała się potężną bronią w rękach ludzi, którzy są w stanie za nią zapłacić. Wykorzystują ją koncerny, korporacje, partie polityczne, media. Ta wiedza daje władzę, daje prawdziwą moc. Przeciętnym ludziom naprawdę trudno jest się temu oprzeć, ponieważ nawet nie zdają sobie sprawy, ze poddawani są hipnozie. Jest ona niezauważalna. Dostrzec ją mogą tylko Ci z nas, którzy sami posiadają wiedzę o tego rodzaju technikach wywierania wpływu.

Najważniejsze jest jednak to, że głęboka uważność oraz zdrowe myślenie doskonale zabezpieczają nas przed manipulacją, także tą z przeszłości. Także autohipnoza, czyli hipnoza, którą stosujesz samodzielnie, zgodnie ze swoimi wartościami i wyborami jest skutecznym antidotum na społeczną hipnozę. Można by nawet ująć problem w ten sposób: albo poddajesz się społecznej hipnozie, albo autohipnozie. Albo dbasz o swoją podświadomość, swoje emocje i umysł, albo robią to za Ciebie inni! Nie ma innej drogi. Ktoś to musi po prostu robić. Twój mózg nie może funkcjonować bez podświadomego „oprogramowania”. Pierwszym krokiem w kierunku uwolnienia się od wpływu hipnozy społecznej jest anty-hipnoza, czyli wprowadzenie w świat swoich podświadomych emocji tzw. zdrowego myślenia. Jest to przydatne szczególnie wtedy, gdy ogarniają Cię negatywne stany emocjonalne: gniew, zdenerwowanie, lęk, depresja itp.

Za pojawienie się tego rodzaju emocji bardzo często odpowiedzialna jest jakaś negatywna myśl, która została Ci zainstalowana przez innych ludzi i kieruje Twoim życiem z podświadomości. Na przykład, osoba odchudzająca się, może poddać się depresji i zniechęceniu, kiedy stwierdzi, że odeszła od swoich postanowień i zjadła obfity deser. Wpada w przygnębienie, w którym wciąż powtarza sobie: „Nigdy mi się to nie uda, nie osiągnę swojej wagi, nie osiągnę niczego, jestem do kitu, nigdy niczego nie osiągnę.” Może nie zdawać sobie sprawy z tego, że myśli te zostały jej zainstalowane przez rodziców, którzy powtarzali jej to przez wiele lat i wzmacniane przez kolejne doświadczenia w szkole. Zwykle działa tu mechanizm „sprzężenia zwrotnego” albo błędnego koła w którym nieświadome myśli i przekonania kształtują doświadczenia, a doświadczenia utrwalają negatywne myśli i przekonania. Emocje temu towarzyszące są właściwe, ale wtórne. Jeżeli przyjrzeć się tym myślom dokładnie, można zauważyć, że są tylko programem, że nie są prawdziwe. Myśli są tylko pewna wersją rzeczywistości, a nie rzeczywistością sama w sobie. Trzeba być jednak uważnym. „Czy rzeczywiście nigdy mi się to nie uda? Czy nie zrzucę zbędnych kilogramów? Czy to, że do tej pory mi się nie udawało, oznacza, że tym razem mi się nie uda? Przecież wszyscy Ci, którym się udało schudnąć zrobili to dopiero podczas kolejnej próby. Nikt nie zrobił tego za pierwszym razem! Poza tym, czy jestem prorokiem? Czy znam przyszłość, że wypowiadam się tak pewnie o tym, co się zdarzy?  Czy naprawdę jestem do kitu? Nie mam żadnych osiągnięć, nigdy nie odniosłem żadnych sukcesów? Przecież zrealizowałem w życiu parę planów. Potrafię osiągać cele. To, że zjadłem ten deser oznacza tylko, że muszę być bardziej uważny, że muszę więcej się ruszać, bardziej o siebie zadbać, ponieważ dzięki temu łatwiej zbliżę się do swojego celu. Upadki i chwilowe błędy zdarzają się zawsze. Ważne jest by nie ustawać w swoich dążeniach, by się wciąż uczyć”.

To jest racjonalne i zdrowe myślenie, które jest formą anty-hipnozy. Na początku może wymagać uwagi, czasu i skupienia, ale po jakimś czasie staje się naszą druga naturą. Gdy rozpoznajemy fałszywość przekonań i myśli tkwiących w samym środku negatywnych emocji, stopniowo się od nich uwalniamy, pozwalając przeświecać w umyśle naszej prawdziwej naturze, która jest pełna spokoju, akceptacji, uważności, współczucia i miłości, która jest źródłem głębokiego szczęścia. Tych wartości nie trzeba tworzyć, ona już w nas są. Musimy tylko uwolnić się od iluzji naszych negatywnych myśli i przekonań, które kiedyś ktoś nam zainstalował, by mieć nad nami władzę. Warto uwolnić się od tej społecznej hipnozy i przejąć kontrolę nad swoim życiem!

 

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com
Zmieniony: Środa, 26 Październik 2011 11:37  

Reklama
Reklama
Reklama